Długi zachód słońca

W ciągu siedmiu poprzednich powieści Akademii Jack McDevitt odkrył intrygującą przyszłość w opowieściach, które są równymi częściami ekscytujących przygód i otrzeźwiających tajemnic. Eksperymenty między ekspertem międzygwiezdnym, Priscillą „Hutch” Hutchinsonem, jak dotąd przewyższały myśl, że ludzkość rozwinęła zdolność podróżowania z prędkością szybszą od światła, otwierając całą galaktykę na nasze statki – i ujawniając dowody na istnienie inteligentnego obcego życia w galaktyka, w formie posążków pozostawionych przez tzw. „twórców monumentów”.

Długi zachód słońca

Gdy otwiera się ósma książka z serii „Długi zachód słońca”, fala obraca się w duchu eksploracji. Strach i paranoja zakorzeniły się – obawa, że ​​takie ekspedycje mogą pewnego dnia doprowadzić do katastrofalnego pierwszego kontaktu z obcą cywilizacją (kopiąc przysłowiowe międzygalaktyczne gniazdo szerszeni, jakby to było). Siły polityczne, które są nieuchronnie zmierzają w kierunku praw, które uniemożliwiałyby dalsze misje nieznanym częściom, a Hutch nagle odkrywa, że ​​wpatruje się w wyjątkowo długie życie (postępy medyczne, które niedawno odmłodziły ją do nieśmiertelności), wypełnione niczym, by zająć jej poczucie śmiałe zrobić.

Fabuła

Powieść zaczyna się od thrillera społeczno-politycznego, opisującego, w jaki sposób Hutch i astrofizyk Derek Blanchard stworzyli załogę i ostatni plan, by podróżować ponad 7 000 lat świetlnych do gwiazdy Calliope, zmierzając do tego, zanim rząd zrobi coś takiego. wycieczka nielegalna. Sygnał odebrany z tego systemu spowodował fale uderzeniowe na całym świecie: transmisję telewizyjną ukazującą piękny wodospad z cudowną muzyką odtwarzaną w tle. Niektórzy – jak Blanchard i Hutch – nie mogą się doczekać, by dowiedzieć się, kto wysłał sygnał, podczas gdy inni boją się, że odkrycie źródła może doprowadzić nas do końca. Los misji zejdzie na drut i sprawdzi wszystkie spore umiejętności Hutch.

Niebezpieczeństwo nie kończy się na konfliktach politycznych na Ziemi. Pośpieszne odejście pociąga za sobą końcowe kontrole sprzętu i pozostawianie kluczowego personelu za sobą, stawiając Hutchowi plecy na ścianie ze skoku. McDevitt zawsze przywodzi na myśl mile widziane historie, a nawet spędza czas w podróży – podczas których technologia FTL usuwa wszelkie poczucie ruchu lub postępu, sprawiając, że Hutch czuje się jak uwięziona w biurowcu – zapewnia mu możliwość rozkoszować się możliwościami technologii; AI statku, Barry, zapewnia stworzenie przyjemnego środowiska dla wszystkich, włącznie z czytelnikami.

Jednak po przybyciu do Calliope, załoga odkrywa zdecydowanie nieoczekiwane, a McDevitt przenosi powieść w krainę tajemnicy science-fiction, ponieważ naukowcy i pilot próbują wymyślić sposób wyjaśnienia transmisji sygnału pomimo dowodów sugerujących, że nigdy nie powinno być możliwe wysłanie go w ogóle. (Sprawy komplikujące się to 7000 lat, które minęły od rozpoczęcia transmisji). Optymizm i entuzjazm McDevitt’a dla głębokich tajemnic wszechświata przeplatają się, nadając coraz bardziej fascynujące śledztwo, a podniecenie, gdy załoga przenosi się przez martwe planety, odkrywa bardziej tajemniczy zabytki, i napotyka ogromny miecz pływający w przestrzeni. Tak, miecz.

Kosmiczna przygoda

Dzięki sugestii obecności kosmitów w pracy, książka staje się pilną misją ratunkową w kosmosie, z losami cywilizacji na linii i katastrofą związaną z tajemnicą, która doprowadziła Hutch i jej załogę do czarnych dowodów na połączenie do nadrzędnej tajemnicy zabytków, która napędzała wcześniejsze powieści Akademii. Realistyczne podejście McDevitt do tworzenia przyszłości, w której galaktyka jest otwarta dla nas, ale może nawet poza naszą zdolnością pojmowania, uczyniło z niego wyraźny, mile widziany głos w genie, i czy jesteś wieloletnim fanem czy pierwszym czytelnikiem, to jest klasyczna kosmiczna przygoda w najlepszym tego słowa znaczeniu.